Aaaaaa....

Nosz k*** m**, co musi się stać, żeby ludzie zaczęli używać mózgów?! Po co brać zwierzaka jeśli nie jest się w stanie odpowiednio nim zająć? Może gdyby prawo się zmieniło, i weszło by "kopanie za kopanie, dźganie nożem za dźganie... ciągnięcie za autem za ciągnięcie", może coś by się zmieniło.

Pierwsza informacja jaką dziś przeczytałam była na temat małżeństwa, którzy 8 miesięczną psicę ciągnęli za autem po betonowych płytach, aby "zbudować kondycję"... Gdzie do cholery dbanie o stawy młodego psa?! może sobie  powinni w ten sposób zbudować kondycję? Już przemilczę fakt, że pies (drobniutka sunia) ma na zdjęciu kolczatkę... To co może ktoś mi jeszcze powie, ze dziewczyna była ciągnięta w kolcach?

Ja uważałam, ze kondycję buduje się stopniowo, ale jak widać się nie znam. Głupia zabierając psy na rower jadę o kilka km wolniej niż jakbym jechała sama, robię przystanki, sprawdzam łapy, czy coś się nie wbiło, albo czy któreś nie zdarło sobie poduszek. Przecież wystarczy psa przywiązać do samochodu, wybiega się zmęczy i będzie miał kondycję...

Ręce mi opadają i nie potrafię uwierzyć jak tak można :/  Osobiście bym takich ludzi wybiła, bo ich nawet ludźmi nazwać nie można...

Dobrze, że są jeszcze ci, którzy mają jakieś uczucia i mimo wszystko reagują, kiedy zauważą, że dzieje się coś nie tak. Oby jak najwięcej takich ludzi. Nie ma co się bać, można uratować zdrowie jak i życie bezbronnej istoty.

Share:

4 komentarze

  1. To jest straszne :( Takiego to sama bym przywiązała niech biegnie za samochodem..
    Nie wiem po co niektórzy biorą psa..brat Heli drugi raz jest oddawany bo szczeka jak jest sam w domu..zaniedbany, niewybiegany, na kolcach..eh..

    OdpowiedzUsuń
  2. MAsakra....brak słów jeżeli chodzi o tego rodzaju postępowanie,,,jaja bym obcinała, że tak się wyrażę.....:(

    OdpowiedzUsuń
  3. Jak słyszę o czyms takim to się we mnie gotuje. Rozumiem Twoje uczucia. I po prostu nie mogę pojąć: dlaczego?

    OdpowiedzUsuń
  4. Masakra jakaś... Budowanie kondycji poprzez pielęgnowanie własnego lenistwa... Nic dodać, nic ująć..

    OdpowiedzUsuń