Pierwsze jesienne kroki

Ostatnio troszku zamieszania u nas i czasowo jakoś nie ogarniamy. Dziś pojawił się jeden z dawno nie obecnych "wolnych" dni. Niestety taki dzień ma raptem 24h, a do zrobienia tyle. Priorytetowe były domowe porządki, znaczy się poprawniej byłoby to nazwać odgruzowywaniem mieszkania :)
Świadomość, iż owa czynność nie zajmie 2h, a przynajmniej 24, doprowadziła do przymusowego dłuższego spaceru "poranno - południowego". Było trochę biegania w doborowym towarzystwie. Następnie już popołudniowe mini śniadanie w psiolubnym miejscu i w zacnym towarzystwie :)

Obsługa bardzo miła i nawet wodą w prawdziwej psiej misce częstują, no i nie gniewają się jak futerkom cieknie po  brodzie i zachlapią podłogę :)

Próba reanimacji drukarki i fachowy nadzór :)



Share:

3 komentarze

  1. dobrze, że są takie miejsca, gdzie można z psami :) U nas ostatnio też czasu mało..

    OdpowiedzUsuń
  2. Zauważyłam, że coraz więcej miejsc publicznych umożliwia wejść z psem =) I tak właśnie powinno być =)

    Pozdrawiam Natalka i Beny

    OdpowiedzUsuń
  3. "prawdziwa psia miska" nawet, no proszę! :)

    OdpowiedzUsuń