Dog Style'owe wyposażenie :)


Długo zbieraliśmy się do skompletowania zamówienia. Długo też zastanawialiśmy się czego nam dokładnie potrzeba. Przerabialiśmy kilka opcji szelek w trakcie rowerowania, ale w każdych coś było nie tak. Albo się przekręcały, albo obcierały, albo to i to. W końcu zapadła decyzja i zamówienie poszło. 
Na początku przyszedł paczkonosz i przyniósł nam pasy do biegania. Jeden od razu powędrował na prezent, a drugi świetnie się spisuje przy 2 psach. Poprzdni pas, którego używałam był przerobionym pasem wspinaczkowym. Fakt dawał wolne ręce i w dniu kiedy futra nie robiły zrywów i nie pędziły jak oszalałe, spisywał się całkiem nie źle. Problem się pojawiał gdy psiaki nosiło - mnie nosiło za nimi. Do tego irytujące było podsuwanie się pasa do góry. Pas, którego używam obecnie wykonany jest z zupełnie innego materiału, szyty na miarę, więc świetnie trzyma się na biodrach. Dodatkowo posiada 3 amortyzatory, dzięki którym mogę zatrzymać się tam gdzie chcę, a nie tam gdzie mi się uda :) odblaskowe elementy są faktycznie widoczne.
 



Dziękuję Marcie, że zgodziła się zapozować w pasie na potrzeby bloga ;)

Jak już wspomniałam futerka dostały szeleczki. Za dużo czas nie było, ale pomiędzy zajęciami wskoczyłam na pół godzinki na rower i szybciutko dokonaliśmy testów. W chwili obecnej mogę powiedzieć, że w końcu mamy dopasowane szelki do roweru, które się na psie nie skręcają.  



Na Shadowku można dostrzec dokompletowaną obrożę, Rasta również ma taką samą, pod kolor swoich szelek.

Żeby nikt nie czuł się pokrzywdzony to koteły też się załapały ;)



Pozostając jeszcze w temacie rowerowania, jeden z amortyzatorów bardzo szybko udało się domontować zamiast dotychczasowego sposobu mocowania. Muszę przyznać że jest dużo wygodniej.

Bardzo dziękujemy Marcie z Dog Style za cierpliwość do mnie i mojego marudzenia :) z zamówienia jesteśmy bardzo zadowoleni ;)

Share:

0 komentarze