Przedjesienne zmiany



Jak zwykle żyjemy w wielkim pędzie, stąd przerwy w pisaniu. Postaram się szybciutko teraz choć troszkę nadrobić. Jakiś czas temu pojawiły się u nas 2 uszaki. Okoliczności sprawiły dużo stresu. Początkowo jedna panna - Cykoria miała spore problemy z brzuszkiem. Druga - Papryka nie wykazywała żadnych objawów chorobowych. Niestety w środku nocy z soboty na niedzielę, Papryka dostała ataku. Mimo wszelkich starań nie zdążyliśmy dotrzeć do weterynarza :-(
Została tylko Cykoria. Obecnie panna codziennie wcina leki i z każdym dniem ma coraz więcej energii na zabawy i szaleństwa.
Żeby zamknąć ten pechowy etap i móc zacząć od początku od dziś Cykoria będzie miała na imię ORI :)









Share:

0 komentarze