Jesieńlove w obrazkach

Każdy kto subskrybuje nasz profil na instagramie, facebooku, albo chociażby twitterze, pewnie zauważył, że ogarnęło nas jesienne szaleństwo.
Popołudnia i wieczory z pełnym dzbankiem gorącej cudownie pachnącej herbaty, ciepło świec, wełniane skarpety, koc i futra śpiące z każdej strony.
Natomiast w ciągu dnia celebrujemy piękno na zewnątrz. Wszystkie barwy jesieni dopełnione promykami słońca, ogrom szeleszczących liści, i radość futer, które mogłyby w tych liściastych zaspach szaleć bez końca. Z każdej strony czuć pozytywną energię.
Nastrój sprzyja działaniom twórczym. Dzięki temu w tym roku powstała rekordowa ilość jesiennych fot, a zapewne powstanie jeszcze trochę.

Otaczająca aura działa z taką siłą, że pewnie za kilkanaście dni będę pisać "zrobiliśmy najlepszą imprezę ever!". Plan zrobienia czegoś fajnego, bez wielkiego rozmachu na początek, nie wypalił. Dla niewtajemniczonych dodam, że mam na myśli TO WYDARZENIE. Ilość partnerów i forma jaka powstała, napawa nas dumą. Jeśli ktoś się jeszcze nie zgłosił, zachęcamy do nadrobienia zaległości, bo naprawdę będzie się działo :) Ja już nie mogę się doczekać, a relacja na pewno pojawi się tez na blogu :)

Wracając do tematu panującej aury i fot dzięki niej powstających. Przyznam się, że planowałam na koniec jesieni jeden post z dużą ilością zdjęć, jednakże chyba muszę popracować bardziej nad cierpliwością. Chyba, że uda mi się zrzucić winę na nowy outfit futerek ;) Na "Juliusy" czaiłam się od dawna, dlatego ogrom podziękowań kieruję w stronę ACTIVE ZOO. Jak zwykle stanęli na wysokości zadania idealnie rozumiejąc nasz potrzeby :)


















Share:

0 komentarze