Fotografia krajobrazowa - mój pierwszy raz.

Po ostatnich rzepakowych fotkach, złapał mnie kryzys i poczułam ogromną potrzebę wzięcia udziału w jakiś warsztatach fotograficznych. Czułam, że stoję w miejscu, a sama więcej nic nie zdziałam. Przeszukując internet nie mogłam trafić na nic, co by wydało się dla mnie właściwe. Portrety, fotografia studyjna, odległa lokalizacja, cena, nienajlepszy termin...
W sumie zaczęłam się powoli zniechęcać, czy w ogóle trafię na coś ciekawego, a tu proszę, warsztaty w górach. W tym momencie zapadła decyzja - jadę.
Warsztaty zaczynały się w piątek i kończyły w niedzielę, więc czas podróży niewiele odbiegał
od czasu ich trwania, gdyż jazda w jedną stronę wynosiła ponad 14 godzin plus przesiadki.
Mimo to uważam, że było WARTO! Jeśli ktoś będzie zastanawiał się nad poszerzeniem swoje wiedzy, to z czystym sumieniem polecam warsztaty, które organizuje Piotr Jamiński.

Poniżej dorzucam kilka przywiezionych fotek :)

















 Więcej zdjęć z wyjazdu: na FACEBOOKU.





Share:

1 komentarze

  1. Piękne zdjęcia! Dobre fotki to małe dzieła sztuki. A jaki owczarek, podobny towarzyszył mi ostatnie 8 lat.

    OdpowiedzUsuń