Czasowo ledwo ogarniamy. Małż wiecznie w delegacji, a doba
ma tylko 24 godz. W ubiegłym tygodniu deficyt czasowy spowodowany był seminarium
z samym Felipe Costa, z którego rąk osobiście otrzymałam nominację na niebieski
pas.
Dodatkowo w dniu wczorajszym minął drugi dzień spędzony w
gabinecie weterynaryjnym. Tak zaczęłam zajęcia w gabinecie. Pierwsza sobota
minęła na tematach organizacyjnych, a wczoraj pojawili się pierwsi pacjenci.
Były to głównie psiaki, z czego 2 przyszły na zdjęcie RTG łapki.