Sushi


Jako, że dookoła panuje sushi szał, a ja jakoś nie mogłam się nigdy zebrać do degustacji, postanowiłam nadrobić braki.
Nie mając pojęcia w tym temacie, zaopatrzyliśmy się w zestaw do sushi (zdjęcie znalezione w necie):
(w pudełku znaleźliśmy: ryż, sos do ryżu, liście alg morskich, wasabi w proszku, czarny sezam, imbir marynowany, mate bambusową i 2 zestawy pałeczek)
Do tego dokupiliśmy tylko krabowe paluszki surimi. Na kolejny raz dokupię sos sojowy, bo troszkę za mało słone było jak dla mnie. Spróbuje wg sugestii wasabi rozrobić z sosem sojowym, a nie wodą. No i popróbujemy czegoś innego zamiast surimi.

Jeśli chodzi o wykonanie, to chyba udało się nie najgorzej :) Całkiem fajna zabawa i polecam na rozruszanie towarzyskich spotkań :)
Oczywiście wszystkich wskazówek szukaliśmy w necie i nie wszystkie uważamy za trafione.
1. Nasze sushi było robione z całego listka nori, próba z połówką nie wyszła.
2. przy układaniu ryżu warstwa nie może być za gruba, a marginesy na brzegach tak ok 1 cm, więcej nie potrzeba.
3.Ostry nóż bez ząbków jest NIEZBĘDNY!

Sposób przygotowania:

Najwięcej czasu zajmuje przygotowanie ryżu. Musi się on bardzo kleić. Na szklankę ryżu (nam starczyło na 4 listki nori) potrzebujemy szklanki wody. Najpierw jednak musimy kilkakrotnie ryż wypłukać, aż woda nie będzie mętna. Później odsączony ryż wrzucamy do zimnej wody i gotujemy do wrzenia pod przykryciem. Następnie wciąż pod przykryciem na malutkim ogniu gotujemy jeszcze ok 10 min. 
(tu znów z różnymi wskazówkami się spotkałam) Jedno ze źródeł - sos do ryżu dodajemy od razy do gorącego, a wg innego źródła do letniego ryżu. Ja dodałam do letniego. 3 łyżeczki sosu na szklankę ryżu.

W czasie, gotowania się ryżu, przygotowałam, ogórka, surimi, rozrobiłam wasabi.
Później już szło szybciutko i wesoło :)

 Listek nori kładziemy na środku maty bambusowej. Nakładamy na niego warstwę letniego ryżu ( nie za grubą), a na brzegach zostawiamy z 1 bez ryżu.  W dolnej części nakładamy składniki - w naszym przypadku ogórek, surimi i czarny sezam. Zwijamy tak, by wszystkie składniki zostały zamknięte w listku nori dość ciasno. i zwijamy do końca :)
Proponuję odczekać minutkę i dopiero pokroić na porcję. Najlepiej, aby porcja nie była zbyt duża i mieściła się swobodnie w ustach na 1 kęs.


Share:

0 komentarze