Dyniowe ciasteczka

Zazwyczaj jak przygotowywałam smakołyki dla futer, używałam wątróbki, marchewki itp.
Tym razem postanowiłam poeksperymentować :) Jako, że wszędzie dookoła są dynie, ba nawet my się zajadaliśmy ostatnio i ciągle nam mało, postanowiłam coś wyczarować właśnie z dyni :)




Ciasteczka, które przygotowałam wyszły pysznie i nadają się także dla ludzi, ale w tym wypadku sugerowałabym dodać ciut soli i innych przypraw (wg uznania), których ja nie dodawałam z racji przeznaczenia :)

Niestety nie miałam świeżej bazylii ani imbiru, więc musiałam użyć tych z paczki.

  • 3 szklanki miąższu z dyni
  • 1 średnia marchewka
  • 1/2 szklanki oleju
  • 1 jajko
  • szczypta proszku do pieczenia
  • łyżeczka imbiru
  • 3 łyżeczki bazylii
  • garść otrębów pszennych
  • 2 garści świeżych pestek z dyni




To wszystko zmiksowałam do uzyskania jednolitej konsystencji. Dodawałam mąki pszennej (bo akurat taką pod ręką miałam) tak długo, aż uzyskałam ciasto w zbliżonej konsystencji jak na pizze. Rozwałkowałam na ok 5 mm, wykroiłam kształty i piekłam 20 min w piekarniku rozgrzanym do 160*.

SMACZNEGO!!!


Share:

3 komentarze

  1. Ale to pysznie wygląda! Jako że mamy dynię, to może i my to wyoróbujemy? :D
    W każdym bądź razie przepis sobie zapisuję na dysku twardym ^^

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Szczerze jakbym dodała ciut przypraw to sami byśmy opędzlowali. Psiakom również smakują, przetestowaliśmy dziś na spacerze - jeszcze nigdy tak pięknego aportu nie mięliśmy :)
      Z reszty dyni zrobiłam dziś krem z pieczonej dyni ze świeżą natką pietruszki. Szybko a tak pysznie :)

      Usuń
  2. aaa super dziś robimy!! Mój pies uwielbia dynię! dlaczego to nie wiem, ale niech ma! :D

    OdpowiedzUsuń