Krokusy i psy, czyli wiosna po szczecińsku.

W każdym miejscu na świecie możemy znaleźć coś wyjątkowego. 
Wybieramy się w dalekie podróże by zobaczyć kawałek piękna, często zapominając o tym, by rozejrzeć się dookoła tu na miejscu.


W Szczecinie każdy z naszego stada mieszka od urodzenia (nie znamy jedynie miejsca urodzin Rasty, ale w ZS została znaleziona, więc obstawiamy, że właśnie tu przyszła na świat). 
W miejscu, gdzie obecnie mieszkamy, często w godzinach porannych przez nasze okno wpada zapach czekolady, unoszący się z fabryki "Gryf". Tak tez było tego niedzielnego poranka. Tuż po otwarciu pierwszego oka poczułam ten piękny aromat (kto mnie zna, wie jaką rolę w moim życiu odgrywa czekolada :P). Mimo ogromnego zmęczenia i jeszcze większej chęci niewychodzenia spod kołdry, wiedziałam, że tym razem nie mogę sobie odpuścić. To już ostatnia szansa by załapać się na szczecińskie krokusy tej wiosny, a jest to trzeci rok, kiedy wybieram się by zrobić kilka zdjęć. W poprzednich dwóch się to nie udało. Dlatego dla zabezpieczenia przed ewentualnym leniem, na poranne niedzielne zdjęcia umówiłam z Marceliną i Atosem.
Tak więc po otwarciu drugiego oka, szybkie doprowadzenie się do stanu używalności i sio na Jasne Błonia, zanim pojawią się spacerowicze.

Kilka słów dla osób nie znających Szczecina. Jasne Błonia jest to malownicze miejsce idealne na spacery, kiedy z jakiś przyczyn nie można wybrać się za miasto. W zasadzie lubimy tu przychodzić o każdej porze roku, ale wczesna wiosna, jest tu wyjątkowa. Wszystko za sprawą tysięcy krokusów.

(PODCZAS ZDJĘĆ NIE ZOSTAŁ ROZDEPTANY PRZEZ NAS ŻADEN KWIATEK)













Czyż nasz Szczecin nie jest magiczny?

Share:

10 komentarze

  1. Piękna jest "PsiaWiosna" w Szczecinie :) :) :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Uwielbiam tak wiosenne i pozytywne zdjęcia! No i jeszcze krokusy <3

    OdpowiedzUsuń
  3. Cudne zdjęcia! Drugi rok z rzędu wybieram się na krokusy do Doliny Chochołowskiej, może w przyszłym zawitam na wiosnę do Szczecina? ;) Nie wiedziałam, że jest tam aż tyle tych kwiatów...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zapraszamy ;) oj krokusy w Dolinie też mi się marzą!

      Usuń
  4. Śliczne zdjęcia i psy, szczególnie ten ostatni <3

    OdpowiedzUsuń
  5. Po studiach mieszkałam i pracowałam w Szczecinie, tam też po ślubie wynajęliśmy pierwsze mieszkanie. Mam ogromny sentyment do tego miasta, a Twoje zdjęcia tylko przywiały masę wspomnień!

    OdpowiedzUsuń
  6. Przepiękne zdjecia, sama mam jamnika oh już go widze w tych kwiatach. proszę mi powiedzieć, jak państwo zabezpieczacie pieski przeciwko kleszczom?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuje za miłe słowa! Kolejny sezon korzystamy z obroży Foresto i się świetnie u nas sprawdzają, a jak widać lubimy szaleć w terenie.

      p.s. Proszę wymiziać ów jamnika :)

      Usuń
  7. Został wymiziany aż za nadto :) Czy obroża nie powoduję uczulenia? U mojego kiedyś spowodował bardzo brzydki odznaczenia, myśle ze była to alergia na jakiś składnik.

    OdpowiedzUsuń