Oj dzieje się dzieje!



Czasowo ledwo ogarniamy. Małż wiecznie w delegacji, a doba ma tylko 24 godz. W ubiegłym tygodniu deficyt czasowy spowodowany był seminarium z samym Felipe Costa, z którego rąk osobiście otrzymałam nominację na niebieski pas.



Dodatkowo w dniu wczorajszym minął drugi dzień spędzony w gabinecie weterynaryjnym. Tak zaczęłam zajęcia w gabinecie. Pierwsza sobota minęła na tematach organizacyjnych, a wczoraj pojawili się pierwsi pacjenci. Były to głównie psiaki, z czego 2 przyszły na zdjęcie RTG łapki.
Tymczasowym mieszkańcem gabinetu jest jeż. Trafił on z wygryzionym przez psa udem i złamaną tylną łapką. Ma ogromną wolę walki i jak na dzikie zwierzę jest bardzo odważny.


A tu Reksio znaleziony podczas spaceru z moją podopieczną:) 


Share:

2 komentarze

  1. Super ten Reksio! Ależ mi się podoba :) Uwielbiam takie streetarty. No i jestem fanką jeży więc jeża też propsuję, na sportach walk się nie znam, ale niebieski pas od Ważnego Pana to na pewno duże osiągnięcie, gratuluję.

    BTW macie Instagrama psiowego?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję :) Fakt w tym sporcie to dopiero moje początki, ale motywacja jest :)
      Co do streetartów, to w Szczecinie co raz więcej można znaleźć.
      No a jeśli chodzi o instagrama, to mamy prywatno - psiowego takiego (ikonka z odnośnikiem dostępna po prawej stronie w górnej części naszego bloga)

      Usuń